Nowy Windows 10 – Kolejne wrażenia.

Posted on 2015-08-06 | in Nowinki | by
Facebooktwittergoogle_plus

Z wirusami nadal trzeba walczyć?

No miałem nadzieję, że nowy Windows 10, to i wirusy w końcu sam zacznie zwalczać, ale nic z tego. Nadal trzeba używać zewnętrznych programów. UWAGA – informacja dla tych, którym gorączka blokuje poczucie humoru… – żartowałem, ha !! 🙂 Muszę powiedzieć jednak, że najmniejszego problemu nie zanotowałem z owymi. Działają jak przedtem bez protestu.

Menager zadańPrzyjrzałem się nieco menedżerowi zadań. No na pierwszy rzut oka żadnych zmian nie widzę. Widzę natomiast zmiany w wydajności. Przynajmniej tej, którą pokazuje wymieniony wyżej. Pomimo włączonych zakładek chrome w ilości xxx, to wydajność trzyma się nieźle. Do tego chodzą dwa antywirusy i Skype. O pomniejszych aplikacjach działających w tle nie ma co wspominać. Tu chciałem powiedzieć, że choć RAM-u u mnie sporo, to wydajność jest. Przedtem z podobnym obciążeniem, miałem z 70% zajęte. Komputer ma 4 lata, więc demonem nie jest, a jak widać działa.

Otwórz w IEI znów Krawędź, czyli EDGE. Wystarczy spojrzeć na powyższy obrazek. Microsoftowa przeglądarka nadal robi wrażenie. Dla porównania w systemie nadal jest dostępny Internet explorer w wersji 11-tej. Nie zajmowałem się nim, więc nie powiem jak działa. Edge natomiast wygląda na niezbyt zasobożerny programik. Nie wiem jak mu pójdzie dalej, ale na razie jest ok. Do tego jeśli nas nostalgia doścignie, to w prawym menu możemy sobie otworzyć ulubiony IE.

 Dodatkowe funkcje w Edge.

Skoro jestem przy menu, to omówię kilka funkcji.

menu boczne edgeZaczynając od lewej, to najpierw umieszczone w pasku adresu. Pierwsza jest ikona książki, która jak widać jest nieaktywna i nie wiem do czego służy. Druga to znana gwiazdka ulubionych, która działa jak działała. Teraz trzecia symbolizująca, jak mniemam linie tekstu, otwiera nowe okienko. Okienko owo ma cztery symbole do kliknięcia. Pierwszy oczywiście to lista ulubionych. Druga z kolei otwiera zakładkę „Do przeczytania”. Kojarzy mi się to z tą ikoną książki w pasku adresu, ale jak mówię nie testowałem jeszcze.

Kolejna ikonka z zegarkiem, to historia, a na końcu pobrane pliki. Wreszcie funkcjonalność, która umożliwia łatwy dostęp do pobranych. Nawet nie trzeba po menu szukać, gdzie to włączyć. Teraz celowo opuszczam ikonkę z ołówkiem. Będzie za chwilę. Trzy małe kółeczka na okręgu symbolizują udostępnianie. Jak widać można to udostępnić w tejże liście lektur, którą widzieliśmy przed chwilą. Można wysłać do OneNote oraz pocztą Windows.

Teraz ikonka z ołówkiem.

Narzędzia rysowania

Tadam!! Oglądana właśnie strona WP przemienia się w aktywny ekran. Pojawił się też nowy pasek narządzi, na którym mamy dostęp do kilku bardzo ciekawych funkcji. Teraz jeśli napotkamy coś ważnego, to mamy możliwość zrobienia na tym ekranie różnych rzeczy. Po pierwsze możemy coś obrysować. Po drugie mamy marker, żeby sobie wyróżnić interesujący tekst. Zarówno marker jak i pisak, mają rozwijane menu z kolorami i wielkością pisaka. Dzięki temu możemy zaznaczać różnie różne obszary. Kolejny element to gumka, za pomocą której możemy usunąć znaczniki. Kolejna ikonka pozwala wstawiać własne opisy, notatki do tego co widzimy na ekranie. Bardzo fajna funkcjonalność. No i to wszystko jak już zaznaczymy, to możemy przesłać do OneNote, lub do poczytania na później…

Myślę, że na dzisiaj wystarczy nowości. Teraz odłączam się na tydzień od komputera, więc następne nowości po 20-tym.

Odpowiem jeszcze na pytanie, które wiele osób zadaje.

Czy warto przesiąść się na Windows 10?

Jak dla mnie tak. Nie czekam też na poprawki, bo system tym razem był testowany przez userów od roku. Jak już pisałem sam byłem takim testerem…:)

Jeśli masz pytania lub chcesz coś powiedzieć na temat tego artykułu, to napisz parę słów poniżej.

Oczywiście mile widziane udostępnienie dalej.

Facebooktwittergoogle_plus
TAGS: , , , ,

Comments are closed.